Nowe miejsce: Monpero

0
Maria Synoradzka aktualizacja 2011-05-27

Mokotów jak Paryż? Puławska jak Nowy Świat? Tak można pomyśleć wchodząc do sympatycznego wnętrza otwartej niedawno na tej ulicy piekarnio-kawiarni Monpero.

Nieduże wnętrze jest mieszanką industrialnej betonowo-ceglanej surowości ze słodkim francuskim stylem z elementami drewna. Ustawiono tu kilka stolików i ogromną ladę. Gość staje przed koszami wypiekanych na miejscu bagietek, bułeczek, francuskich ciasteczek i rogalików.

A także talerzami z quichami i blachami domowych ciast. Nie obezwładnia go jednak zapach zwykle towarzyszący miejscom, w których wypieki robi się na miejscu. To obudziło moje wątpliwości. Jednak obsługa szybko je rozwiała podając mi ciepły jeszcze żytni chlebek i wskazując tablicę z napisem: gorące bagietki między godz. 14 a 15. Więc zapachowy niedostatek to albo to efekt świetnej wentylacji, albo tego, że wypieki robione są tylko w określonych godzinach. W każdym razie szkoda. Taki dodatek to afrodyzjak – nawet najedzonych zmusza do wstąpienia i zakupu czegoś choćby na podwieczorek. Oblegana na Nowym Świecie Cafe Vincent temu własnie zawdzięcza część swojego sukcesu. Idący ulicą przechodnie nie są w stanie zignorować takiej pokusy.
Właściciele Monpero przechodniów próbują przyciągnąć wystawiając stoliki na zewnątrz, ale niestety gwar pędzących Puławską samochodów i opary benzyny nie sprzyjają posiadówkom przy ulicy. To jednak nie Nowy Świat. Przynajmniej od tej strony.
Ponieważ byłam w Monpero w porze późno-obiadowej, zamówiłam wyglądające obiecująco quiche. Porcje są niewielkie i odgrzewane (na szczęście w piecu, nie w mikrofalówce), ale za to dość smaczne i sycące. Wersja ze szpinakiem to klasyczna propozycja bez udziwnień – warzywo, jajeczna masa z dodatkiem prawdziwej mozzarelli i francuskie ciasto. Ci, którzy nie lubią eksperymentować nie będą też zawiedzeni wersją z boczkiem i pomidorami – jest nieco ostrzejsza w smaku, trochę bardziej kaloryczna i zupełnie niezła. Świetnie się do niej nadaje sałata z szynką parmeńską, pomidorami, ogórkiem i sosem vinaigrette, choć jak na mój gust lodowa sałata swą ilością zdominowała tę naprawdę przyzwoitą rzecz.
Do wyboru są jeszcze kanapki, po które – jak zauważyłam – co chwila wpadali pracownicy okolicznych punktów usługowych. Robi się je z przyzwoitych produktów – mozzarelli, pomidorów, pesto i bazylii lub te z szynki parmeńskej i camemberta, albo jeszcze z dodatkiem suszonych pomidorów. No i oczywiście są do pochrupania fantastyczne bagietki: na zakwasie, pszenne, gruboziarniste, oraz chlebki w różnych kombinacjach. Polecam smaczny żytni.
Wychodząc z Monpero z papierową torbą z pieczywem pozazdrościłam mieszkańcom sąsiedztwa piekarni. I wakacyjnych posiadówek jak we włoskich czy francuskich bistro. Nawet na Puławskiej.

Przekąskowo
Quiche – 10 zł
Sałatka z szynką – 19 zł
Kanapka – 12 zł

Zobacz, jak trafić do Monpero

Jadłeś w Monpero? Zostaw swoją opinię!

Wasze komentarze (0)

    Musisz się zalogować, aby móc oceniać restauracje i komentować artykuły w serwisie Kulinarnik.pl.
    Panel logowania znajdziesz tutaj.
    Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, możesz je założyć tutaj.