Właściciel oszczędza na celebrze – obowiązuje samoobsługa, a dania są raczej barowe. Zamówimy naleśniki, tortille, pierogi. Wszystko z razowej mąki, z warzywami uprawianymi naturalnie (od pietruszki po sycylijskie pomarańcze), ziarnami i naturalnymi serami. Zjemy np. razowe spaghetti z wędzonym tofu, sezamem i pomidorami (18 zł) czy naleśnika z warzywami ugotowanymi na parze, ziołami prowansalskimi i posypką z ziaren (18 zł). Dodatkowo serwowane są dania bardziej wyszukane, jak świetna pikantna ciecierzyca w sosie pomidorowym z kaszą jaglaną i surówkami czy kotlety orzechowo-dyniowe w panierce z migdałowych płatków.
Na ścianach przyklejono tapety ze zdjęciami drzew, a z głośników zamiast muzyki płyną odgłosy wydawane przez ptaki zamieszkujące polskie łąki i lasy. Jaja-zerówki to tu oczywistość, drób pochodzi z ekologicznych hodowli, nawet sernik w twarogu jest z sera z osławionego gospodarstwa pana Nowaka.
Oczywiście nie używa się żadnych dodatków, polepszaczy, kostek smakowych czy mikrofalówki. Napoje typu cola czy kawa pochodzą ze sprawiedliwego handlu (fair trade), a dodatkowo bar wspiera kampanię na rzecz ochrony przyrody. Wolontariusze Fundacji Dzika Polska dostarczają ekologiczne posiłki pod wskazany adres – koszt dostawy to od 3 do 5 zł (cała opłata za dostawę wspiera działania fundacji).
Popieram w całej rozciągłości.
Green Peas, ul. Szpitalna 5, tel. 22 826 19 85, 0728 154 892; czynne od pon. do pt w godz. 11-20, w sob. i niedz. w godz. 12-20; można płacić kartą


Pyszne jedzonko i fajny klimat. Bardzo dobre placki