Sezonowana wołowina, w tym czerwony angus hodowany w Polsce i stek bavette, czyli mięso z mięśnia znajdującego się pomiędzy podbrzuszem a wątrobę – ma dużo smaku wołowego i jest dość zbite – podawane w postaci cienkich kotletów (koniecznie medium rare!) z domowymi, dużymi frytkami oraz duszonymi szalotkami. Pyszne.
To kuchnia prostych, krwistych smaków. Dostaniemy tu wątróbkę cielęcą, foie gras oraz burger z antrykotu o zawartości tłuszczu minimum 30 procent, tłuściutki szpik kostny podawany tu w postaci pieczonych w piecu przez 17 minut w temperaturze 300 stopni pierścieni kości z galaretowatym, tłustym wnętrzem (niezwykle bogatym w żelazo!) z salsą z pietruszki, cebuli i kaparów. Z nietypowych przekąsem podaje się tu chrupiącą skórkę wieprzową natartą solą morską, rozmarynem i tymiankiem z puree z jabłka i musztardy.
Lekkim daniem jest np. kalarepka pocięta na tarce-mandolinie w cieniuteńkie plasterki, doprawioną piórkami czerwonej cebuli, kaparami, oliwą i cytryną, a także pomidory malinowe z grillowanym serem halloumi.
Miejsce urządzono bardzo konsekwentnie – na ścianach kafelki (trochę jak w rzeźni), meble proste, widać kucharzy uwijających się z nożami przy robocie. Nie wiem, czy to przypadek, ale gdy tu byłam, przychodzili sami faceci. Jest coś męskiego i pierwotnego w klimacie Butchery & Wine.
Eleganckie wina (francuskie, hiszpańskie i włoskie) świetnie łączą się z rib eye stekiem czy polędwicą podawaną na desce z polskiego jesionu.
Butchery & Wine jest wyraziste, ma bardzo dobrą, nieprzekombinowaną, szczerą kuchnię, życzliwą, kulturalną obsługę, dobry wybór win i wielkomiejski sznyt.
Butchery & Wine, ul. Żurawia 22, tel. 22 502 31 18; czynne w godz. 12:00-22:00, w niedzielę nieczynne; można płacić kartą


Wasze komentarze (0)
Panel logowania znajdziesz tutaj.
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, możesz je założyć tutaj.