Klimaty kulinarne czyli chilli

Adres: ul. Oboźna 9 lok. 105
Telefon: 22 211 34 84
Godziny otwarcia w tygodniu: pon.-pt. od 11 do 22
Godziny otwarcia w weekend: sob. od 12 do 22
Typ lokalu: restauracja
Typ kuchni: europejska
Okazja: zdrowa kuchnia
Cena za danie główne: do 20 zł
Jeśli dane restauracji są nieaktualne, wyślij wiadomość pod adres kulinarnik@zw.com.pl.
4

Dodaj komentarz

Wasze zdjęcia
Brak zdjęć, Twoje może być pierwsze! Dodaj
Wasze video
Brak filmów,
Twój może być pierwszy
Dodaj

Wasze komentarze (4)

    Musisz się zalogować, aby móc oceniać restauracje i komentować artykuły w serwisie Kulinarnik.pl.
    Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, zarejestruj się.
    chefpitt

    aktywność:
    komentarze: 16

    2011-06-26 17:41:26

    mała pomyłka słowna nie ciecierzyca a soczewica :P

    ocena ogólna:
    jedzenie:
    obsługa:
    atmosfera:
    chefpitt

    aktywność:
    komentarze: 16

    2011-06-26 17:29:11

    Totalna klapa.....
    Po przybyciu do restauracji, choć słowo restauracja to chyba za dużo, do ów lokalu powitała mnie kelnerka miła aczkolwiek trochę siermiężna. Stolików nie za dużo wiec szybko można było zdecydować. Wystrój dość zachęcający, choć nie brakowało mankamentów. Dość klimatyczne miejsce w włoskim stylu aczkolwiek butelki piwa nad barem chyba nie były dobrym pomysłem bo przez jedno spojrzenie w tamtym kierunku lokal traci cały swój urok.
    Gdy otrzymałem kartę zaczęła się mordęga. Karta napisana chaotycznie a w dodatku taką czcionką i kolorami że kompletnie nie dało się nic odczytać. Panie kelnerki przychodzące co minutę pytając czy już zdecydowałem też nie pomagały.
    Wreszcie decyzja na początek zupa dahl a następnie danie dnia w tym wypadku była to wołowina z kociołka z ryżem i grillowanymi warzywami. Z deserem się wstrzymałem.
    Zupa okazała się rozczarowaniem ale nie wielkim. Dahl czyli zupa z ciecierzycy trochę bez wyrazu i jak dobrze pamiętam zawierała wiórki kokosowe nie wiem po jakiego czorta. Ale ok była zjadliwa.
    Za to danie główne totalna porażka. Uważam że tak szlachetne mięso jak wołowina zasługuję na lepsze traktowanie. Była dobrze uduszona to się zgodzę ale smak o tym chyba ktoś zapomniał, bez soli bez przypraw jałowy bezpłciowy bez wyrazu gulasz do tego ryż bez smaku i grillowane warzywa które chyba były dodatkiem z racji braku pomysłu na dodatek. Całość podana barowo.
    Podsumowując: koncepcja nie spójna wystrój przeczy karcie, karta sama w sobie też nie spójna rozstrzał potraw tak duży że ciężko uwierzyć że cokolwiek będzie dobre.
    Aczkolwiek wrócę za jakiś czas może coś się zmieni.

    ocena ogólna:
    jedzenie:
    obsługa:
    atmosfera:
    MadameCroissant

    aktywność:
    komentarze: 4

    2011-06-22 21:45:04

    Czzyli Chilli zachwycił mnie początkiem, rozczarował środkiem i udobruchał końcem.

    Restauracja klimatyczna ale pierwszy raz po rezerwacji stolika wcześniej zdażyło mi się, żeby obsługa poprosiła o zajęcie miejsc na zewnątrz bo w środku jest większy obiad dla innych gości.
    O tym zawsze można poinformować przy rezerwacji , bo nie każdy jest ''morsem'' i lubi jeść obiad w temp 10 st.

    Super startery, doskonała oliwa z oliwek z bazylią, świetne warzywa gotowane. Danie główne słabe- chyba, że lubicie kurczaka z tłustą skórą i bez odpowiedniego dopieczenia. Szkoda bo dałabym za obiad 5 a tak daję 3+ ( same ziemniaki to mało aby się najeść). Plus za sos do kurczaka- musztardowy na słodko- świetny.


    Za to 5+ za deser. Próbowałam suflet czekoladowy i polecam każdemu ! ostatni taki suflet jadłam w Grecji ale w chili czyli był równie pyszny z niespodzianką w środku:)
    Dodatkowo 5 za koktajl z mango- wahałam się ale rewelacja. Lekko słodkawy i kwaśny.

    Miejsce idealne na rankdę, spotkanie biznesowe, kolacje z przyjaciółmi.
    Warto spróbować.

    mademoiselle

    aktywność:
    komentarze: 8

    2011-06-20 13:55:55

    Pysznie i przytulnie!
    Jedzenie bardzo dobre i w niewygórowanych cenach, polecam specjalność lokalu - gorące talerze, camembert rozpływający się w ustach, dwa dobre sosy do wyboru, warzywa odpowiednio zgrillowane, ani nie surowe, ani nie spalone (29zł). Rozczarował mnie jedynie deser, w karcie było zastrzeżenie , że tort kawowy jest mrożony, ale nie mogłam wbić widelca w biszkopt... czy na pewno o to chodzi?
    Obsługa miła, zawsze wtedy kiedy potrzebna. Wystrój dopracowany w szczegółach.
    Mocne strony: świeża, pachnąca oliwa z bazylią podawana do startera, w ogródku dostępne koce w razie chłodnego wiatru i oryginalnie podawana specjalność lokalu.
    Jeszcze tu wrócę!

    ocena ogólna:
    jedzenie:
    obsługa:
    atmosfera: