Po pierwsze, twórcy Fridy chcieli w wystroju swojej restauracji zerwać ze stereotypami Meksyku. I trzeba przyznać, że im się to doskonale udało – nie zobaczymy tu kaktusów przy stolikach ani olbrzymich sombrero wiszących na ścianach. Głównym motywem są obrazy zainspirowane malarstwem mocno doświadczonej przez życie Fridy Kahlo, bajecznie wyszywane poduszki, kolorowe ściany i – nie można tego pominąć – wyjątkowe, zjawiskowe toalety z malowaną ceramiką. Jeśli do tego dodamy małe elementy, jak rzeźby, charakterystyczne naczynia, ciekawą formę karty dań, okaże się, że wnętrze lokalu jest bardzo przytulne i doskonale nadaje się do długich wizyt w gronie przyjaciół.
Po drugie, propozycja menu powinna spodobać się nawet tym, którzy meksykańskiej kuchni nigdy nie próbowali. Wielkie brawa należą się kucharzowi przede wszystkim za rewelacyjną pierś z kurczaka nadziewaną szpinakiem i serem podawaną w sosie z duszonych pomidorów (28 zł), ciekawe desery (banany na gorąco czy lody) czy porządny kawałek łososia z grilla, z chutney (39 zł).
Wątpliwości wzbudzają jedynie dosyć suche hamburgery, ale kto by jadł hamburgera wybierając się w podróż do Meksyku…
Podróż bez przewodnika:
Empandas – pierożki z mąki kukurydzianej 14 zł
Sopa de tomate – zupa krem z pomidorów 9 zł
Filete Diego – polędwica wołowa z grilla 59 zł
Margarita bezalkoholowa (truskawkowa lub klasyczna) 10 zł
Rachunek: 92 zł
Zobacz, jak trafić do restauracji Frida
Byłeś w restauracji Frida? Zostaw swoją opinię


Wasze komentarze (0)
Panel logowania znajdziesz tutaj.
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, możesz je założyć tutaj.