Charlotte. Chleb i wino
Adres: al. Wyzwolenia 18 (wejście od pl. Zbawiciela)
Godziny otwarcia w tygodniu: 7 – 24
Godziny otwarcia w weekend: 9 – 24
Typ lokalu: bistro
Typ kuchni: francuska
Cena za danie główne: do 20 zł
Cechy lokalu: dania na wynos, Internet bezprzewodowy, Karta win, Klimatyzacja/wentylacja, Ogródek, Wino na kieliszki
Jeśli dane restauracji są nieaktualne, wyślij wiadomość pod adres kulinarnik@zw.com.pl.
4


Wasze komentarze (4)
Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta, zarejestruj się.
aktywność:
komentarze: 3
Miejsce dość zwykłe, menu proste...z którego na uwagę zasługuje jedynie wino. Zjeść porządnie się tam raczej nie da. Dziwi mnie tylko to, że wieczorami ciężko o wolny stolik...
aktywność:
komentarze: 16
Ciekawe miejsce. Atmosfera nonszalancka wystrój fajny i zostały jeszcze elementy starego sklepu rybnego. Zestawy śniadaniowe proste i smaczne :)
Polecam
aktywność:
komentarze: 1
Charlotte to stosunkowo nowe miejsce na mapie Warszawy, ale ruchu pozazdrościć jej może niejedna restauracja... Charlotte restauracją nazwać nie wypada, raczej piekarnią połączoną z barem. Wystrój jest minimalistyczny, na środku stoi wielki stół, na nim książki (np. fenomenalny tytuł Tartine Bread) i domowe konfitury, kremy do chleba.
Bo właśnie o chleb tutaj chodzi, bo mimo to że kawiarni w Warszawie jest zatrzęsienie to bagietek na zakwasie jak na lekarstwo (Monpero i Vincent). W ofercie mają także swój autorski chleb w wersji małej i dużej, croissanty, ciastka i makaroniki. Oferują także zestawy śniadaniowe, małe sałatki, deski serów i wędlin oraz wino.
Pieczywo jest doskonałe, opłaca się przejechać całe miasto kupić bagietki i wrócić do domu z pieczywem godnym paryskich piekarzy. Polecam także kanapki w szczególności Dijon i z rostbefem, proste, bezpretensjonalne i smaczne przede wszystkim. Np. kanapka dijon składa się z szynki, musztardy i sera grana - wystarczy.
Ale, obsługa... Obsługa to dramat, z gorszą obsługą w W-wie się nie spotkałem. Na kanapkę trzeba czekać pół godziny a i tak przyniosą nie tą co trzeba i będzie ona podana po zamówionym deserze...
Dlatego, wpadajcie po bagietkę, zmykajcie do domu i delektujcie się smakiem pysznego pieczywa...
aktywność:
Byłem dwa razy. Ale wrażenia mam, nieco odbiegające od Autorki artykułu. Owszem pomysł świetny, lokalizacja doskonała. Tylko tych kilka "ale" sprawia, że raczej szybko tam nie przyjdę, chyba, że po zakupy "na wynos". Duży stół na środku robi wrażenie, ale kwiatów już nie było, natomiast za każdym razem stół był nieuprzątnięty z walającą się wymiętą "Wyborczą". Kanapki i ciastka były smaczne, kawa niezła, ale wyciskany sok to szok. Za pierwszym razem kelner przyjął zamówienie, potem przyjął należność od sąsiada, przyniósł resztę, wytarł coś przy ekspresie, wrzucił coś do kosza i zabrał się za krojenie pomarańczy a potem je wyciskał. Nie muszę dodawać, że wcześniej rąk nie umył i rękawiczek nie włożył. Dziś gdy też zamówiłem wyciskany sok przy maszynie stała jeśli dobrze słyszałem p. Natalia. Dzielnie owoce cytrusowe kroiła i sok wyciskała. A że maszyna raczej była nie profesjonalna, to dłoń przyciskającą owoc przykrywała tetrową pieluchą. Co pewien czas gwałtownie dłoń wyciągała i uważnie paznokcie swoje oglądała, często przy tym paluszki oblizywała i dalej tą rączką owoce wyciskała. Raz gdy troszeczkę sok Jej się rozlał z podstawki pod maszyną spowrotem do szklanki sok wlała. Po takim horrorze nie miałem już ochoty na sok wyciskany. Skoro wszystko jest na oczach klienta, to oczywiście dobrze, ale może bardziej przygotować personel do przestrzegania zasad BHP i przepisów Sanepidu ? Personel chaotyczny, niezorganizowany, każący dłuuugo na siebie czekać, często przeszkadzający sobie nawzajem.Szkoda.