W miedzianych kociołkach dostaniemy np. ostrego kurczaka kadai i inne przysmaki w gęstym, ostrym sosie na bazie curry. Jest też fantastyczna jagnięcina, np. w sosie z migdałami i orzechami. Dużo dań wegetariańskich, np. onion bhaji – smażone cebulowe pierścienie w panierce z soczewicy czy paneer spinach – indyjski ser ze szpinakiem.
Do dań pasują różne postacie ryżu (np. smażony ryż z krewetkami, kalmarami i rybą – mixed seafood biryani) oraz wypiekane na miejscu chlebki – papadamy z mąki z ciecierzycy, razowe roti, pszenny naan i parantha z masłem.
Mają tu oryginalny gliniany piec w kształcie dzbana, zwany tandoor, służący do wypiekania pieczywa i marynowanych mięs (temperatura w nim dochodzi do 500 stopni!).
Do picia koniecznie trzeba zamówić mango lassi, czyli napój jogurtowy z mango. Łagodzi ostrość dań i gasi pragnienie.
Obsługa uprzejma, choć słabo włada językiem polskim. Dużo większy lokal otwarto na Saskiej Kępie.
Arti , Al. Jerozolimskie 121/123, tel. 22 626 90 02, 626 91 01, można płacić kartą


Jedna z moich ulubionych restauracji indyjskich w Warszawie. Wnętrze skromne, przyjemne, bez zadęcia. Jedzenie smaczne zwłaszcza dla miłośników pikantnych dań. Przeogromny wybór z menu. Polecam na obiad z rodziną, przyjaciółmi, niekoniecznie na randkę
)